Ostatnio bardzo dużo szyłam, choć nic tutaj nie pokazywałam ale uwiezcie na słowo z maszyna nie rozstawałam się prawie ani na moment. Były to nowe projekty związane z kiermaszem charytatywnym na ŚDM.
W między czasie popełniłam kocyk plus podusia na zamówienie mojej koleżanki.
Jest jeszcze jeden egzemplarz do nabycia. Jeżeli jest ktoś zainteresowany koszt około 45 zł + k.w.
A teraz można sobie poogladać :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 maja 2016
niedziela, 22 listopada 2015
Jak uszyć pokrowiec na poduchę na krzesło
Dzisiaj pokażę wam jak uszyć pokrowiec na poduchę np. na krzesło.
Ja dodatkowo wymieniłam jeszcze gabkę, ponieważ poprzednia była już stara i niezbyt wygodnie się na niej siedziało. Poprostu wycięłam na podstwie starej gąbki. Zawsze wytnijcie sobie większą a potem dopasujcie.
Moje pokrowce uszyłam z bawełny, wcześniej ją zdekatyzowałam, aby po praniu sie nie skurczyła. Moje pokrowce wymierzyłam ciut mniejsze niż gąbka myślę że około 1 cm z każdej strony, aby ładnie przylegały do gąbki. Jeżeli obawiacie się ile zmniejszyć wykrój to najpierw wykrójcie materiał o takich wymiarach jak jest gąbka (dodając do tego zapasy na szwy), po uszyciu przymierzcie na gąbkę i dostosujcie przeszywając głębiej już bez rozpruwania poduchy, zmniejszając ja tyle ile wam jest potrzebne.
Co będzie nam potrzebne:
Pasek o szer. 9 cm (u mnie wysokość gąbki to 7 cm) oraz długości odpowiedającej obwodowi siedziska + 4 cm na połaczenie tego paska.
2 szt. paska o szer. 8 cm oraz długości równej obwodowi nogi krzesła + 8 cm. Te paski będą służyć do tego by przyczepić poduchę do krzesła aby nam się nadto nie ruszała przy wstawaniu/ siadaniu. A będziemy ja przyczepiać do nóg krzesła, właśnie dlatego takie długie jak obwód + te 8 cm. ( na zdjęciu jest błąd) ma być + 8 cm. Do tego komplet rzep długości ok 3-4 cm.
2 szt. materiału odpowiadającego kształtem naszemu siedzisku oraz zamek, ja wykorzystałam zamki ze starych poduch bo były dobre.
Zaczynamy szyć.
Zaczynamy od wszycia zamka. Układamy go prawą stroną do prawej strony materiału, oraz "na materiał" tak jak wskazują strzałki. Przypinamy szpilkami aby nam sie lepiej szyło i nic nie rozjedżało. W moim przypadku zamek umieszczam na częci która jest zaokrąglona, ponieważ ona będzie z tyły siedziska i nie będzie go widać. Pamietajcie umieścić zamek na jak najmniej widocznym boku poduchy, weźcie to pod uwagę jak będziecie dopasowywać długość zamka.
Do wszywania zamka stosujemy odpowiednią stopkę. Szyjemy blisko ząbków, ale nie za blisko, tak aby nam się zamek swobodnie zasuwał.
Po wszyciu zamka dopasowujemy pasek boczny.
Pamiętajmy by dopasować pasek tak aby ta cześć która bedzie widoczna nie posiadała łączenia. U mnie to ta część na przeciwko zamka. Można pokwapić sie o dopasowanie wzoru (w mnie nie we wszytskich poduchach to się udało, ale i tak wyszło ładnie). Zaczynamy wszywać zostawiają ok 5 cm nie przyszytego boku aby móc póżniej zamknąć obwód. Aby to wykonać przed zakończeniem szycia po obwodzie, zatrzymujemy się kilka centymetrów wcześniej. Odcinamy nitkę i dopasowujemy obwód naszego boku tak już bez rezerwy w cm. zszywamy bok, a potem kończymy szycie po obwodzie.
Teraz przyszywamy siedzisko do boku poduchy, i prawie już wszystko gotowe. Teraz wystarczy przygotować zapięcia poduchy do nóg. Zaczynamy szycie od złożenia kawałka materiału w odpowiednim rozmiarze na pół, prawa strona do prawej, po dłuższej krawędzi. Oraz przeszywamy go ściegiem prostym.
Wywiajmy na prawą stronę, wkładamy do wewnątrz końcówki nie zeszytego materiału, i teraz szyjemy po obwodzie paska.
Teraz pozostaje nam doszyć rzepę. Pamiętajmy aby jedną cześć rzepy doszyć po prawej stronie paska a drugą jakby po lewej stronie paska. O tak jak tu na zdjęciu.
Gdy dwa paski mamy gotowe wytraczy je tylko wszyć. Ja wszywałam na pasku bocznym tym który ma pierwotnie 9 cm. Miejsce wszycia wyznaczamy przykładając uszyty już pokrowiec do krzesła i zaznaczając miejsce gdzie mamy mniej więcej nogi krzesła. Szyjemy sciegiem prostym przeszywając kilkukrotnie tam i z powrotem po środku małego paska z rzepami.
Na koniec pozostaje nam tylko obrębić materiał aby się nie strzępił, można to zrobić tuż po wycięciu elementów, ale ja obszywam na końcu - oszczędzam czas ponieważ szyję dwie warstwy materiału. Wykorzystuję do tego celu ścieg owerlokowy, u mnie nr 11 oraz ustawienie na elastyczne szycie ( to małe pokrętło z różowym znacznikiem).
Teraz pozostaje nam ubrać naszą poduchę i cieszyć się nowymi pokrowcami.
Miłego szycia.
W razie pytań służę radą.
niedziela, 7 grudnia 2014
Patchworkowa narzutka nr 2
Kolejna narzutka, tym razem w kolorystyce dziewczęcej różowo - lawendowej. Rozmiar tak jak planowałam 150 cm x 200 cm. Jestem z niej mega dumna, Wyszła rewelacyjnie, Dużo się przy niej nauczyłam, przypomniałam sobie jak się pikuje stopka do pikowania. Druga strona w tonacji brudnego różu. Kwadraty w rozmiarze 24 cm x 24 cm. Lamówka szeroka na 10 cm, wszywana według instrukcji z filmiku https://www.youtube.com/watch?v=j2eJNRziAHc .
Narzutka uszyta z okazji mikołajek dla mojej super chrześnicy Marty. Cudowna z niej dziewczyna, mega pomocna, uczynna, mądra.
Jeszcze nie jedną uszyję, za pewne kolejna będzie do sypialni.
Narzutka uszyta z okazji mikołajek dla mojej super chrześnicy Marty. Cudowna z niej dziewczyna, mega pomocna, uczynna, mądra.
Jeszcze nie jedną uszyję, za pewne kolejna będzie do sypialni.
niedziela, 30 listopada 2014
Patchworkowa narzutka
Dzisiaj pragnę się pochwalić patchworkową narzutką, wykonana jako prezent w podziękowaniu. Myślę, że się spodoba. Wymiary 125 cm x 200 cm. Wykonana z bawełnianych kwadratów w rozmiarze 25cm x 25cm. Tonacja w przewadze żółta, i kilka kwadratów zieleni, fajnie ożywiło całość. W środku ocieplinka a spód podszyty również bawełną w kolorze karmel + brązowo - beżowe koła. Przepikowałam wzdłuż boków oraz kilka kół. W trakcie szycia przekonałam się jaka ona cieplutka.
Teraz czeka mnie kolejna taka narzutka tylko w kolorach bardziej dziewczęcych, czyli róż, fiolet, Chciałabym zrobić trochę większą na 150cm tylko nie wiem jak wyrobię się z materiałami. Ale co jest pewne na 6 grudnia muszę zdążyć. A teraz tradycyjnie kilka fotek.
A to podstawowy zestawik do dziewczęcej narzutki.
Teraz czeka mnie kolejna taka narzutka tylko w kolorach bardziej dziewczęcych, czyli róż, fiolet, Chciałabym zrobić trochę większą na 150cm tylko nie wiem jak wyrobię się z materiałami. Ale co jest pewne na 6 grudnia muszę zdążyć. A teraz tradycyjnie kilka fotek.
A to podstawowy zestawik do dziewczęcej narzutki.
czwartek, 27 października 2011
Koszyczki na dzindziboły
Po dłuuugiej przerwie chciałam pokazać wam świetne koszyczki na różności. Pomysł zaczerpnęłam z koszyczków na pieczywo - ale przecież można je wykorzystać do wszystkiego. Tutaj też wykorzystałam pikowanie w kamyk - jeżeli można to tak nazwać. Niestety nie mam stopki do pikowania - cerowania, jakoś boje się że jak zamówię przez internet to nie będzie pasować do mojej maszyny a jakoś nie po drodze mi do pasmanterii w ostatnich dniach.
Muszę się wytłumaczyć z tak długiej nieobecności. Choć prac i przedmiotów przybyło i to sporo - sporo też powędrowało w świat bez dokumentacji:) zniechęciłam się trochę do pisania z powodu niemożności opanowania wstawiania innego tła. I nadal tego się nie nauczyłam - jeżeli jest ktoś mądrzejszy ode mnie w tej kwestii niech mnie uświadomi. Po prostu ja już nie daję rady.
A teraz obiecany koszyczek.
niedziela, 26 czerwca 2011
Poduchy
Witajcie, jakiś czas temu uszyłam dwie poszewki na poduchy - rozmiar 45x45 cm. Nadszedł czas aby pokazać je światu. Materiał jest trochę rozciągliwy, wyszperany w lumpeksie, czasami znajdzie się jakiś fajny jak ten. Niewiele kosztował chyba jakieś 7 zł, może 5 nie pamiętam. Kawałek jeszcze został, może uda się wykroić jeszcze jedną poduchę. A i zapomniałabym, pierwsza myśl jak je szyłam żeby były zamykane na suwak, ale porzuciłam ten pomysł i zrobiłam wiązanie na troczki, bardzo mi się spodobało. Jeżeli powstaną kolejne na pewno będą wiązane na troczki. A oto one Ta dam:)
czwartek, 27 stycznia 2011
Anielinka tilda
Zauroczona pięknymi tildowymi Anielinkami postanowiłam spróbować swoich sił. I choćby może ktoś nie uwierzył, powstawała ona parę ładnych dni oczywiście wliczając przerwy. Ale doczekała się swojego czasu i uwagi. Jestem z niej bardzo dumna. Trochę kombinowałam jak tu uszyć takie zgrabne, małe ubranko na nią - bo przecież nie może być naga:). Metodą prób i błędów doszłam do celu lub raczej doszyłam. Anielinka ma około 32 cm wzrostu, i na pewno będzie mnie pilnować. Zajmie miejsce na półce i będzie witać moich gości od progu. Już planuję następne Anielice. Wszystkich odwiedzających proszę o propozycję imienia dla Anielinki.
niedziela, 12 grudnia 2010
Serducha ach serducha
Jednak zima nie odpuszcza,jak tak będzie sypało do rana to to z łopatą za drzwi nie wychodź:)
A teraz serc ciąg dalszy, sobotnio - niedzielne zmagania z maszyną dały efekt lawendowych serc.
niedziela, 5 grudnia 2010
Serce od serca
Za oknem halny, czyżby zima już się kończyła? Wykorzystując chwilę czasu uszyłam serca wypełnione lawendą dla moich bratowych i teściowej, niech też mają prezent na Mikołajki :) Zapach lawendy unosi się po mieszkaniu..... chciałoby się przenieść na takie pole lawendowe ......
Subskrybuj:
Posty (Atom)











