Do rzeczy.
Przychodzi mąż z pracy i oznajmia:
-Kochanie poplamiłem koszulę pisakiem, Da się coś z tym zrobić?
Pierwsze co przyszło mi na myśl to ...zmywacz do paznokci.
Kiedyś pisałam,ze fantastycznie spisał się w usuwaniu flamastra z paneli, więc postanowiłam wypróbować i tym razem. Plama wyglądała tak.
Potraktowanie plamy wacikiem nasączonym w zmywaczu oraz później polanie koszuli zmywaczem zlikwidowało ją. Ku uciesze mojej i męża - wszak to jego jedna z ulubionych koszul :)
Uwaga !!!!
Zawsze sprawdzajcie jak zachowują się kolory danej odzieży pod wpływem zmywacza, w jakimś nie widocznym miejscu.
Koszula po operacji wywabiania plam.
Chciałam Wam napisać o drugiej części wycieczki do Dobczyc ale zaginęły mi gdzieś zdjęcia :( mam nadzieję ze nie zostały skasowane.
Miłej niedzieli życzę, dzisiaj wybieramy się nad Rabę - poleniuchować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz